Przeprowadzka  

Posted by Olasz77 in ,

IMG_8511Kochani, jeśli świat się nie skończy w ciągu najbliższej godziny, to za chwilę powinien podjechać mój transport, że tak to enigmatycznie nazwę, co oznacza, że się przeprowadzam.

Najpóźniej w piątek powinnam być w Polsce, potem będę się musiała rozpakować, podłączyć do Internetu itd.

Mam nadzieję, że niedługo będę mogła napisać Wam jak poszło z przeprowadzką i dlaczego to tak długo zajęło ;)

Tymczasem proszę trzymać kciuki za mnie, bezpieczne drogi, szybki Internet, sprawne rozpakowywanie i szybką aklimatyzację :)

Do brze, to ja pakuję ostatnią rzecz, komputer, i idę posiedzieć na walizkach.

p.s.
tęsnienie za mną będzie mile widziane hehe

Przeprowadzka  

Posted by Olasz77 in ,

IMG_8511Kochani, jeśli świat się nie skończy w ciągu najbliższej godziny, to za chwilę powinien podjechać mój transport, że tak to enigmatycznie nazwę, co oznacza, że się przeprowadzam.

Najpóźniej w piątek powinnam być w Polsce, potem będę się musiała rozpakować, podłączyć do Internetu itd.

Mam nadzieję, że niedługo będę mogła napisać Wam jak poszło z przeprowadzką i dlaczego to tak długo zajęło ;)

Tymczasem proszę trzymać kciuki za mnie, bezpieczne drogi, szybki Internet, sprawne rozpakowywanie i szybką aklimatyzację :)

Do brze, to ja pakuję ostatnią rzecz, komputer, i idę posiedzieć na walizkach.

p.s.
tęsnienie za mną będzie mile widziane hehe

UOKiK ukarał Zbyszko  

Posted by Olasz77 in , ,

Tego jeszcze nie grali. Kogo, na litość boską, chroni, a kogo POWINIEN chronić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów?!

Słyszeliście o decyzji Urzędy Ochrony Konkurencji i Konsumenta w sprawie "Zbyszko" (link do strony producenta: Zbyszko Company)? Wiecie, że podaję tylko linki do producentów, których szanuję za to co produkują? To dobrze.

Może na początek proszę obejrzeć tę reklamę, a potem reszta opowieści.

 

I jak? Co sądzicie o reklamie? Coś się w oczy rzuca? Przepiękna kobieta, to oczywiste, a na drugi rzut oka? Wreszcie coś POTRZEBNEGO na rynku, napoje bez konserwantów! Wreszcie producenci zaczynają nie tylko dostrzegać potrzeby rynku, ale i kreować świadomość konsumentów! Mamo, jak ja na to czekałam!

I co się dzieje potem? Potem Polskie Stowarzyszenie Wytwórców Produktów Markowych ProMarka zaskarżyło reklamę, a co za tym idzie, również producenta, firmę Zbyszko Company, bo ponoć reklama "dyskredytuje to innych producentów napojów".

Żadnej dyskredytacji tam nie widzę, widzę tylko fakty - Zbyszko nie dodaje konserwantów, a inni dodają. Proste i jasne. I słuszne! Produkują coś dobrego i mają prawo się tym chwalić. Podkreślają, że inni producenci konserwanty dodają, a mogli by tego nie robić.

"Stwierdzenie będziemy wszyscy świecić miało kojarzyć się z promieniowaniem radioaktywnym i wywoływać strach wśród konsumentów."

I słusznie! Bo będziemy świecić jeśli nie będziemy stawać murem za produktami dla nas zdrowszymi. Staję murem za Zbyszko, mam nadzieję, że Wy też.

Komisja Etyki Reklamy zażądała usunięcia ze spotu fragmentu, w którym aktorka czyta listę składników na butelce "konkurencyjnej" wody mineralnej. Jakiej "konkurencyjnej", przecież żadnej konkurencyjnej nazwy nie podano! Dlaczego mogą reklamy mówić o "innym proszku" a o innej wodzie nie można?!

Zacytuję kawałek artykułu na temat całej tej żenującej sprawy...

Jednak (...) do dyskusji w tej sprawie dołączył UOKiK, który zajmował się reklamówką na wniosek Polskiej Federacji Producentów Żywności oraz Krajowej Izby Gospodarczej Przemysł Rozlewniczy. Urząd uznał, że wprowadzała ona konsumentów w błąd, bo zgodnie z prawem producenci mogą dodawać do swoich napojów wymienione w reklamie konserwanty. Oparł się na opiniach w Instytucie Żywności i Żywienia oraz Głównym Inspektoracie Sanitarnym na temat szkodliwości konserwantów. Według tych instytucji stosowanie benzoesanu sodu sorbinianu potasu nie powinno być szkodliwe dla zdrowia konsumentów. Zdaniem Małgorzaty Krasnodębskiej-Tomkiel, prezes UOKiK reklama zawierała sugestię, że wszystkie wody smakowe - z wyjątkiem Veroni Mineral Fit - są szkodliwe. Mogło to też wywołać lęk wśród konsumentów, co jest sprzeczne z Ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. "Postać aktorki otaczała łuna świetlna, a butelka z napojem zawierającym konserwanty została wyrzucona do kosza na śmieci" - czytamy w komunikacie UOKiK.

Konserwanty można, ale NIE TRZEBA, dodawać do produktów spożywczych.

"Benzoesan sodu działa drażniąco na śluzówkę żołądka, dlatego spożycie zawierających go produktów może u osób nadwrażliwych (np. chorych na chorobę wrzodową) powodować dolegliwości bólowe. W połączeniu z witaminą C (E300) może przekształcić się w rakotwórczy benzen, co ma znaczenie szczególnie w przypadku napojów gazowanych, w których stosuje się jednocześnie obie te substancje. Temperatura i naświetlenie to czynniki przyspieszające formowanie się benzenu."

Za co ukarano więc firmę Zbyszko? Jak na mój gust to za to, że chcą mnie przed rakiem obronić, że pokoazują konsumentom, że produkowanie zdrowszego produkto JEST MOŻLIWE. A skoro jest możliwe, to istnieje ryzyko, że konsumenci zaczną wymagać! Komuś zmaleją zyski...

Wstydzę się za takie decyzje urzędu sponsorowanego, jak by nie patrzeć, przez każdego Polaka, wstydzę się tak samo, jak głupio mi za każdy przypadek innej dyskryminacji zdarzający się w Polsce.

"Poprawiona" wersja spotu reklamowego wyglada tak

ALE

zapraszam jeszcze na strone Zbyszko (http://www.zbyszko.com.pl/) przywita Was któtki film reklamowy o tym, że gdybyśmy mieli wybór, to nie dodawalibyśmy konserwantów.

MAM WYBÓR, uprzejmie donoszę, że już w przyszłym tygodniu zacznę kupować produkty Zbyszko i TO NIE JEST POST SPONSOROWANY.

Magiczna różdżka  

Posted by Olasz77 in ,

 

IMG_4477 Kto przynajmniej raz nie marzył o różdżce rodem z bajek? Jako dziecko chyba każdy, a i paru dorosłych czasem pewnie też. Zgrabny, wprawny ruch nadgarstka i rzeczywistość nagina się do woli, naszej woli. Za każdym razem, tak długo jak długo baterie sprawne...

Jakie baterie?!
To te w środku...

Okazuje się, że kolejny raz technologiczny pęd podejmuje próbę spełnienia moich marzeń. Pewnie przyjdzie mi jeszcze poczekać, i nie doczekać, na "pokój na świecie", "bez przemocy", "każdy ma wodę i jedzenie", ale to jedno mogę zweryfikować teraz.

Różdżka naginająca rzeczywistość do woli jest, istnieje, można pomacać, jak się kupi oczywiście. Wygląda całkiem  ładnie, strona sprzedawcy wygląda odpowiednio. Cena mi się podoba średnio, ale w końcu co tam, kupować nie zamierzam :)

Brawa dla pomysłodawcy, bo oryginalny to pomysł - różdżka sterująca naszym odbiornikiem telewizyjnym. Można różnie o tym mówić, ale jedno jest (prawie) pewne - tego jeszcze nie było!

Pewnie dla dzieci to super frajda, jak komuś zależy na takim rodzaju spędzania czasu przez dzieci. Może nawet niejeden dorosły się chwilę pobawi?

"(...) pozwoli Ci zaimponować przyjaciołom i rodzinie (...)"

Może ja ich powinnam pozwać? Jakoś obraża mnie, moich przyjaciół i rodzinę (choć nie całą...) insynuacja, że jakoby miał im imponować PILOT DO TV, jak by nie wyglądał, to jednak tylko pilot jest ;)

Ha! Mam, nie pomyliłam się, w USA by takiego błędu nie popełnili - znaczy się mam rację, firma z UK. I znów nie wiem, czy się cieszyć, czy martwić, że jeszcze do nas nie dotarła paranoja pozywania każdego za wszystko. Może niektórzy by myśleli jak leczą, gdyby mieli jakiś przysłowiowy bat nad głową?

Już dyskryminacja, czy jeszcze nie?  

Posted by Olasz77 in , ,

Przypadkiem, po linkach, trafiłam na stronę producenta przecierów owocowych Pulp. Przeciery, jak przeciery, coś co można dodać do jakiegoś dania, albo nakarmić nimi dziecko, które jeszcze samo nie pogryzie, ale zastanowiło mnie wyskakujące okienko, które zatrzymało mnie nim mogłam cokolwiek przeczytać. Treść właściwie...

Dwa znaczki, używane do oznaczenia różnych płci. "How do you like your info?". Jak preferuję infomację mieć podaną? Niby jak mogę preferować? Zwyczajnie, podajcie mi infomację czytelnie i rzetelnie.

Po najechaniu na nie myszką odpowiednio pokazuje się infomacja:

Dla pań - "I like it all..." - chcę pełną, kto by chciał pół, albo ćwierć?
Dla panów - "I take it like a man..." - czyli że niby co? Nie będę płakać jak przeczytam?

Oczywiście, że sprawdziłam obie opcje! Dla przykładu wybrałam przecier jabłkowy.

"72% jabłek. Jabłko raz dziennie trzyma z dala od lekarzy". [To już warte zachodu, nie lubię chodzić do lekarza, co by mi nie było, to zawsze znajdzie coś innego i w efekcie czuję się jeszcze bardziej chora niż byłam.] "...ważniejsze, że jest ono dobrym źródłem witaminy A, która jest dobra dla Twoich włosów, skóry i paznokci" Tylko by spróbowała nie być!
"22% truskawek. Truskawki, symbol namiętności, okazały się na czele listy ulubionych owoców naszych przyjaciół. Bogate w witaminę C, wspomagają Twoj układ odpornościowy i sprawiają, że Twoja skóra wygląda wspaniale".
"6% jagód. Najlepsze super-jedzenie. Pełne antyoksydantów zwalczających wolne rodniki, główne źródło zmarszczek, skóra zachowuje więc dłużej młodość. Pomagają też w produkowaniu kolagenu, utrymującego jędrność skóry."
Tylko ileś tam kalorii, ileś tłuszczy, błonnika i pokrywa ileś % dziennego zapotrzebowania na witaminę C.

Druga informacja, dla przedstawicieli drugiej płci, to wykres tortowy na górze, z informacją: jabłka 72%, truskawki 22%, jagody 6%, tłuszcze 0,2 g [czy to na 100g czy na porcję nie napisano].
Jest jeszcze graf mający pokazywać ile dziennego zapotrzebowania na witaminę C przecier pokrywa.

Pokusi sie ktoś o zgadnięcie, który opis firma Pulp (TM) przygotowała dla kogo? Który z opisów produktu jest dla Was bardziej przydatny, albo może bardziej udany, bo dla mnie np. pierwszy jest mało konkretny, a drugi niby-konkretny.

Prawie zapomniałam o informacji u góry ekranu:

"We have done all the peeling, chopping and blending, so you can eat your favourite fruits the easy way without any mess and hassle." - i życie staje się prostsze, kiedy tak wspaniałomyślnie wszyscy wszystko za nas robią! Jak straszny żywot prowadzili nasi przodkowie, którzy musieli SAMI obierać owoce! Chociaż z drugiej strony nie musieli chodzić na siłownię, gdzie ich prywatny instruktor fitnes za grubą kasę opracowywałby dla nich co rusz nowy zestaw ćwiczeń zapobiegający zanikowi mięśni szczęki ;) Właśnie podjęłam trochę spóźnione postanowienie noworoczne - tak długo, jak długo będę miała zęby, to będę sama gryzła swoje pożywienie, jak już nie będę miała zębów, to będę się starać choć gołymi dziąsłami pociumkać choćby skórkę od chleba ;)

Pozostaje jeszcze kwestia strawienia takiego przecieru z Pulpy... Przecież proces trawienia rozpoczyna się już w jamie ustnej, podczas gdy gryziemy pożywienie. Nie gryziemy, nie trawimy jak natura chciała?

Wiem, czepiam się jak rzep, ale saaami się proszą. W jednej linijce twierdzą, że "our Pulps are packed full with 100% fruit" (nasz przeciery Pulp są napakowane 100% owoców). Czyli że co? Że niby skórki które za nas obrali to się nie liczą? I dlaczego nie?! Mój dziadek mawiał, że jeśli zjem obrane jabłko, to tak jakbym go wcale nie zjadła, a dziadek wiedział co robi.

Blog Widget by LinkWithin

FEEDJIT Live Traffic Feed