Jeszcze mnie dziwi...
Posted by Olasz77 in inna perspektywa, ręce opadają
...a zaczynałam podejrzewać, że o to coraz trudniej.
Czytaliście artykuł "Gazety Wyborczej" pt. "szczepionka na HIV wreszcie działa"?Polecam gorąco, można się z niego dowiedzieć na przykład, że "Program był wspólnym przedsięwzięciem ministerstwa zdrowia Tajlandii i armii amerykańskiej. Jego realizację rozpoczęto w 2003 roku, a udział w nim wzięło 16 tys. zdrowych mężczyzn i kobiet w wieku 18-30 lat". Owa szczepionka, nosi nazwę RV144, dodam dla formalności.
Może ja się za dużo książek naczytałam za młodu, ale wychodzi mi na to, że USA w biały dzień, za pozowlneniem zainteresowanego rządu testowało sobie EKSPERYMENTALNy preparat na 16 tys. zdrowych(!) mężczyzn w wieku rozrodczym. I NIKOGO TO NIE BULWERSUJE, tylko mnie? Dlaczego nie testowali na swoich obywatelach?! Dlaczego armia się tym zajmuje a nie np. naukowcy cywilni?!
"W skład RV144 wchodzą dwie szczepionki - ALVAC i AIDSVAX. Co ciekawe, obydwie były już testowane w minionych latach i obie zawiodły. Teraz naukowcy postanowili zagrać va banque i połączyć oba preparaty" - przeczytałam jeszcze we wspomnianym artykule. Włos nie jeży na głowie! Czy tylko mnie sie to wydaje być ryzykowaniem cudzym kosztem?!
Dodam jeszcze jeden fragmen i nawet komentarz sobie daruję - ręce opadają na kolana i przestająsięgać do klawiatury.
"Po trzecie, badacze nie są do końca pewni, jaki jest dokładny mechanizm ochronnego działania nowego preparatu. Okazało się bowiem, że liczba wirusów we krwi zakażonych osób - zarówno tych, które dostały prawdziwą szczepionkę, jak i tych, które otrzymały placebo - jest taka sama. - Rzeczywiście, wzbudziło to naszą konsternację, chyba największą w trakcie całych badań - przyznaje pułkownik Kim. - Chodzi o to, że każda szczepionka, nawet zapewniająca tylko częściową ochronę przed zakażeniem, powinna sprawić, że we krwi osoby, która dostała preparat, liczba wirusów będzie znacząco mniejsza - mówi."