Komfort trawienny  

Posted by Olasz77 in ,

ponoć się poprawia, gdy nie czuję się wzdęta…

Przynajmniej tak próbują mi wmówić w pewnej reklamie. Jeszcze obrażają mnie sugerując, że moi przyjaciele są idiotami i dadzą sobie wmówić, że w telefonie mam rentgen i drobne, na parking zapewne. Jakkolwiek poręczne by to nie było, to prawdą nie jest.

Łudzę się jeszcze, że te „perełki” reklam obliczone są na przyciągnięcie uwagi widzów, gdyby okazało się, że głośność nadmierna nie jest wystarczająco denerwująca. Ostatnio zauważyłam, że po obejrzenie niektórych tylko reklam jestem w stanie powiedzieć co właściwie reklamowały.

Jak wam się podoba technologia skompresowanego piasku?! Na litość boską, co wyrośnie z dzieci karmionych takimi bzdurami? Będą święcie przekonane, że są tymi, których codziennie tylko mijają?! Jest szansa, że wreszcie świat zawojujemy, jako naród, może nie dzięki kolejnym falom emigracji, ale proszę tylko pomyśleć jak podatne na sterowanie i dowodzenie są rzesze półgłówków. Półgłówków, które po odcięciu racji jogurtu, w którym jogurtu nie uświadczy, zemrą na obczyźnie biedne, bo ich niezdolne do samodzielnego działania jelita odmówią współpracy. Półgłówek w końcu nie wpadnie na to, że wystarczy jabłko ze skórką, śliwka suszona, czy przemycenie w dowolnym posiłku odrobiny otrąb. Jeszcze rok i okaże się, że tak jak na Islandii, w wyprawce pierwszoklasisty obowiązkowy jest kalkulator. Przyjdzie biednym sirotkom liczyć 3x12 na papierze, w słupku 12+12+12, bo to łatwiej niż pomnożyć.

Ciąg dalszy porek lamowej ironii po przerwie, prosimy nie ściszać odbiorników.

0 komentarze

Prześlij komentarz

Blog Widget by LinkWithin