Skąd ja się niby wzięłam?  

Posted by Olasz77 in ,

Jak większość ludzi urodziłam się, ale w przeciwieństwie do większości – w lutym. Nie wiem czy za późno, czy za wcześnie, ale dlaczego właśnie w lutym?! W znaku Wodnika, hmmm. To musi być pomyłka! Jak bym nie mogła być np. Lwem, dynamicznym, radosnym. Ale o tym za chwilę, bo to szerszy temat :). Przez tą aferę z rodzeniem się nie w porę do tej pory nie mogę się zdecydować, czy powinnam przez resztę życia przybywać na czas, przed, czy po czasie. Tak jak wielu ludzi miałam komplet rodziców, przynajmniej na początku, mamę i tatę, po jednym z rodzaju. Jestem pewna, że dla mamy byłam i jestem niezłym sprawdzianem. Mam też siostrę, starszą, stosunkowo nowego, bardzo przyzwoitego szwagra i najwspanialszą, najsłodszą i najmądrzejszą na świecie siostrzenicę, którą z racji odległości próbuję sobie zastąpić dziećmi znajomych ;)

Siostrę mam i nie oddam, choć czasem sama się prosi, ale przydałby się starszy brat jeszcze. Wiem, że to już za późno, ale pomarzyć można. Wiecie sami, koledzy brata, motor, bratanice, bratankowie. Może mieszkałby w Portugalii, czy innym miejscu, które miło odwiedzić ;)
Ostatnio rodzina mi się powiększa, nie żeby fizycznie, ale tworzę drzewo genealogiczne i znajduję ludzi, z którymi straciłam kontakt. Podmurówka zrobiła mi się solidniejsza – dowiaduję się czegoś o wcześniejszych pokoleniach. Bardzo polecam, odświeża umysł i ciało :) My używamy MyHeritage, bo dostępne jest w różnych wersjach językowych.

Ponoć Kobiety spod znaku Wodnika są „gospodarne, zaradne, pracowite, o wielkim temperamencie, szerokim horyzoncie myślowym. Interesują się wszystkim, nierzadko ujawniają się jako intelektualistki. Chwilowe niepowodzenia, które ich także nie omijają, pokonują rozwaga, umiejętnościami współżycia w społeczeństwie.” Ewidentna pomyłka! Może gdybym była chłopcem? Bo „mężczyźni urodzeni pod znakiem Wodnika stanowią wspaniały typ na idealnego małżonka. A ponieważ planeta niezwykle ukierunkowuje myślenie, działanie mężczyzny - a jest ono typu stoickiego - stad również staja się oni łagodni, pełni pogodnego ducha, dobrotliwi oraz bardzo towarzyscy.”

Piszą jeszcze, że „związek małżeński kobiety Wodnika z mężczyzną Wodnikiem jest w każdym przypadku doskonałym związkiem, a rodzą się z niego zdolne dzieci, choć charakterem odbiegające od rodziców.” Próbowałam, też nie jest to prawdą. Mój związek, Wodniczki z Wodnikiem, choć dużo mnie nauczył, to skończył się zdecydowanie szybciej niż się zaczął. Może dlatego, że tak długo się zaczynał, albo że ów rzeczony Wodnik był młodszy ode mnie (jakieś sześć godzin, ale jednak)? Kawałek prawdy to „Wodnika cechuje spokój, szczerość, dobroduszność, która nieraz przynosi może zmartwienia”. Zupełną natomiast bzdurą, tak jak wcześniejsze „umiejętności współżycia w społeczeństwie”, jest ten fragment o otwartości na towarzystwo. „Kochają się w tytułach”, chyba książek….”By zaś poprawić swoje postępowanie, zasięgają porad osób urodzonych pod znakiem Raka. Rady te jednak nie przypadają im do gustu, dlatego nieraz Wodniki bywają rozczarowane” to chyba o mojej siostrze :). Oho! „Porady dla osób urodzonych spod znakiem Wodnika”, znaczy się jest szansa. Majaczy w oddali… „Mogą, powinny śmiało podejmować plany życiowe, które w 90 procentach realizowane będą pomyślnie”, szkoda, że nie napisali nic o tym, że planowanie jest Wodnikom obce jak rasizm i tak jak podejmowanie decyzji oparte jest głównie na tym, że wiedzą tylko czego nie chcą, bo z wiedzeniem czego chcą, to zupełnie inna bajka. Właśnie, bajka. „Pisane jest im także powodzenie w zawodzie, duże sukcesy handlowe” – matko! Kto pisze te bzdury?! I jeszcze ma za to płacone, może powinnam horoskopy pisać? Jak są chętni, to proszę o e-mail na wiadomy adres, takie głupoty bez pokrycia w rzeczywistości to ja na pęczki mogę. „Wodniki muszą być przygotowane, na to, że tragicznych wydarzeń w życiu mogą mięć kilka, które jednak pozytywny mięć będą epilog”, łał, jak szerokie znaczenie może mieć pojęcie „pozytywny”.

„Zdrowie osób spod znaku Wodnika jest ogólnie dobre, mimo to powinny one dbać o właściwa kondycje, troszczyć się o prawidłowy tryb życia, nie forsować swych nerwów, troszczyć się o równowagę ducha”. Tylko gdzie ten kawałek o słabych stawach i noszeniu kasku nawet we śnie? Znam parę osób, które mogą coś o tym powiedzieć, np. taki kolega Tott :)

0 komentarze

Prześlij komentarz

Blog Widget by LinkWithin