Wszystko opada  

Posted by Olasz77 in ,

nie tylko ręce... Kolejna część sagi moich kłopotów z naprawieniem komputera (wcześniejsze części I, II, III). Czy ktoś uwierzy, że wspominany tutaj już przez mnie nierzetelny sprzedawca z eBay przysłał mi kolejny inwerter. Muszę dodawać, że kochany mój laptok nadal leży i kwiczy? Nie wiem czy kwiczy z żałości naśladując właścicielkę, czy też w ramach naśmiewania się z niej, a to dlatego, że po odpakowaniu inwertera oczom mym niewinnym ukazał się niespodziewany widok. Czwarty z kolei inwerter, znów z odzysku, choć płaciłam za nowy, oczywiście wadliwy i jeszcze brakuje mu jednego rogu. Serio, przysłali mi część, w której odłamany jest kawałek płytki. Nie odłamało się toto w transporcie, bo brakującego kawałka nie było w opakowaniu. Słów brakuje!

0 komentarze

Prześlij komentarz

Blog Widget by LinkWithin